Ola Bretynska przeczytala o regule trojpodzialu w pierwszym tutorialu dla poczatkujacych. Przez nastepne dwa lata mechanicznie umieszczala kazdy obiekt na przecieciu linii siatki. Zdjecia byly symetryczne, przewidywalne i nudne jak instrukcja obslugi.
Czego regula nie mowi
Regula trojpodzialu opisuje jedna z mozliwosci, nie jedyna sluszna decyzje. Ola traktowala ja jak prawo fizyki, nie jak narzedzie. Skutek: kazde zdjecie wygladalo jak poprzednie, niezaleznie od tematu.
Konkretne bledy w kolejnosci
- Portret z okiem na przecieciu linii, ale bez uwzglednienia kierunku spojrzenia, przez co kadr wygladal jak uciety
- Krajobraz z horyzontem na dolnej linii, poniewaz tak mowila regula, mimo ze niebo bylo bezbarwne i nie zaslugiwa na dwie trzecie kadru
- Zdjecie architektury z budynkiem na boku, ktory w rzeczywistosci byl centralny i symetryczny, wiec wymuszony asymetryczny kadr wyglada sztucznie
Regula jest uzyteczna tylko wtedy, gdy wiesz, dlaczego ja lamiesc. Jesli nigdy jej nie lamiesc, to nie stosujesz reguly, tylko szablon.
Ola zaczela robic lepsze zdjecia dopiero, gdy zaczela fotografowac bez siatki i pytac sie po fakcie: czy ten kadr dziala i dlaczego. Odpowiedz nie zawsze wskazywala na trojpodzial.