Bobypau
Blog o fotografii — ponad 3 lata wiedzy w jednym miejscu
Autofokus nie zawsze wie, czego chcesz. Historia Renaty i jej rozmazanych kadrów
Bartlomiej Noras
4 minuty

Autofokus nie zawsze wie, czego chcesz. Historia Renaty i jej rozmazanych kadrów

Ostrosc jako decyzja, nie przypadek. Co sie dzieje, gdy oddajesz kontrole algorytmowi.

Renata Sobieszczanska kupila lustrzanke z polecenia, z dobrymi opiniami i obiektywem, ktory recenzenci nazywali ostrym. Przez pol roku jej zdjecia wychodzily miękko tam, gdzie nie powinnny. Oczy rozmazane, tlo ostre. Klasyczny objaw, zle skonfigurowany punkt AF.

Jak autofokus podejmuje decyzje

Domyslnie wiele aparatow uzywa trybu wielopunktowego, ktory wybiera obiekt najblizszy lub o najwyzszym kontraście. To nie jest zly algorytm, ale jest algorytmem, nie intencja fotografa. Renata fotografowala portrety z aparatem ustawionym na automatyczny wybor punktu AF i dziwiła sie, ze aparat czesto wybiera nos zamiast oka.

Kroki, ktore zmienily wyniki

  1. Przelaczenie na pojedynczy punkt AF i reczne jego pozycjonowanie na oku, nie na twarzy jako calosci
  2. Zrozumienie roznic miedzy AF-S a AF-C: pierwszy blokuje ostrosc, drugi sledzi ruch, uzywanie AF-S na biegnacym dziecku to przepis na rozmazanie
  3. Sprawdzenie kalibracji obiektywu, Renata odkryla drobne odchylenie Fine Tune, ktore przez miesiac bylo zrodlem subtelnej nieostrości
Autofokus jest szybki i czesto trafny. Ale trafny wedlug swoich kryteriow, nie twoich.

Pol roku frustracji skonczylo sie, gdy Renata poswiecila jeden popoludniowy spacer na testowanie samych ustawien AF bez fotografowania czegokolwiek wartego zachowania. Czasem nauka wymaga sesji bez ambicji artystycznych.

Autor artykułu
Bartlomiej Noras